Kup dostęp

Logowanie

Stres przed egzaminem ósmoklasisty - co naprawdę pomaga

Publikacja:

Stres przed egzaminem jest normalny i w umiarkowanej dawce nawet pomaga. Problem zaczyna się wtedy, gdy blokuje przypominanie. Pokazujemy, co z tym zrobić.

Ósmoklasistka odpoczywa przed egzaminem, odkładając notatki na bok

Dlaczego stres w ogóle się pojawia

Egzamin ósmoklasisty ma nietypową właściwość: nie da się go nie zdać. Nie ma progu zaliczenia. A mimo to jest jednym z najbardziej stresujących wydarzeń w całej szkole podstawowej.

Powód jest prosty. Nie chodzi o zdanie, tylko o wynik - bo wynik procentowy przekłada się na punkty rekrutacyjne, a te decydują o tym, do której szkoły ponadpodstawowej uczeń się dostanie. Stres nie bierze się więc z egzaminu, tylko z rekrutacji.

Warto to nazwać wprost, bo zmienia to perspektywę. Egzamin daje maksymalnie 100 ze 200 punktów rekrutacyjnych. Drugie 100 pochodzi ze świadectwa, świadectwa z wyróżnieniem, wolontariatu i szczególnych osiągnięć - i te punkty są już w dużej mierze zebrane, zanim uczeń wejdzie na salę. Możesz to policzyć w kalkulatorze punktów do liceum, a o tym, skąd biorą się progi punktowe do liceum, piszemy osobno.

Tydzień przed: co pomaga

Sen. To nie jest banał, tylko jedna z niewielu rzeczy z realnym wpływem na wynik. Przypominanie sobie informacji zależy od jakości snu w nocy poprzedzającej. Osiem godzin snu robi dla wyniku więcej niż dwie dodatkowe godziny powtórek po północy.

Powtórki krótkie i częste. W ostatnim tygodniu nie ma już czasu na naukę nowego materiału. Sensowne są 30-40-minutowe bloki: jeden dział, kilkanaście zadań, przerwa. Metodę powtórek w odstępach czasu opisujemy szerzej w osobnym tekście.

Rozwiązywanie zadań zamiast czytania notatek. Czytanie daje złudzenie znajomości materiału - wszystko wygląda znajomo, więc mózg uznaje, że umie. Próba rozwiązania zadania weryfikuje to w kilkanaście sekund.

Odtworzenie warunków egzaminu. Jeden przerobiony arkusz na czas, bez telefonu, z samym długopisem i linijką na biurku, zmniejsza stres bardziej niż dziesięć godzin czytania. Nieznane jest straszne; znane przestaje takie być.

Tydzień przed: co szkodzi

Nauka nowego materiału. Na tydzień przed egzaminem otwieranie działu, którego się nigdy nie robiło, tylko potwierdza poczucie, że nic się nie umie.

Porównywanie się z innymi. Rozmowy w rodzaju "ja już zrobiłem trzy arkusze" nie niosą żadnej informacji, a podnoszą napięcie.

Zarywanie nocy. Nauka do drugiej w nocy odbiera dokładnie to, co potem będzie potrzebne na sali - zdolność do skupienia i przypominania.

Rezygnacja ze sportu i wychodzenia z domu. Ruch obniża poziom napięcia. Tydzień spędzony przy biurku z przerwami tylko na jedzenie podnosi je.

Dzień przed

Najlepszy plan na dzień przed egzaminem jest zaskakująco pusty:

  • lekka powtórka rano, maksymalnie dwie godziny, wyłącznie rzeczy, które już umiesz,
  • spakowanie przyborów: dwa długopisy z czarnym tuszem, na matematykę dodatkowo linijka (lista jest na stronie o tym, co wziąć na egzamin),
  • sprawdzenie godziny zbiórki - zwykle jest wcześniejsza niż godzina 9:00, o której zaczyna się egzamin,
  • popołudnie i wieczór bez nauki,
  • wcześniejsze pójście spać.

Powtórka rano służy jednemu celowi: poczuciu, że coś się umie. Dlatego świadomie powtarza się rzeczy znane, a nie te, które sprawiają trudność.

Rano w dniu egzaminu

Zjedz śniadanie, nawet jeśli nie masz apetytu. Egzamin z polskiego trwa 150 minut, matematyka 125 minut - to długo bez jedzenia.

Wyjdź z zapasem czasu. Spóźnienie to najgorszy możliwy start, a napięcie z pośpiechu zostaje na całą pierwszą godzinę.

Zostaw telefon w domu albo w szatni. Nie w kieszeni, nie w plecaku pod ławką. Wniesienie urządzenia telekomunikacyjnego na salę jest podstawą do unieważnienia egzaminu z danego przedmiotu - niezależnie od tego, czy telefon był włączony.

Nie powtarzaj przed salą. Piętnaście minut przed wejściem nic już nie wejdzie do głowy, a rozmowy typu "a pamiętasz wzór na...?" wywołują panikę u wszystkich w zasięgu słuchu.

Gdy na sali przychodzi pustka w głowie

To zdarza się często i prawie zawsze mija. Kilka rzeczy, które realnie pomagają:

Zacznij od zadania, które umiesz. Nie musisz rozwiązywać arkusza po kolei. Pierwsze rozwiązane zadanie przerywa blokadę.

Oddychaj wolniej niż zwykle. Cztery sekundy wdech, sześć wydech, przez minutę. To nie jest metafora - wydłużony wydech obniża tętno.

Zapisz cokolwiek. Nawet jedno działanie albo jedno zdanie planu. Za istotny postęp w zadaniu otwartym z matematyki należy się punkt, a puste miejsce to zawsze zero. Pisanie samo w sobie odblokowuje myślenie.

Przejdź dalej i wróć. Zadanie, które blokuje przez pięć minut, kosztuje dwa inne. Zaznacz je i idź do przodu.

Rodzicom

Kilka rzeczy, które pomagają bardziej, niż się wydaje:

  • Pytanie "jak się czujesz" zamiast "ile już umiesz".
  • Nieopowiadanie o własnych egzaminach i o tym, jak było kiedyś trudniej.
  • Nieustawianie egzaminu jako wydarzenia, od którego zależy całe życie. Zależy od niego połowa punktów rekrutacyjnych do jednej szkoły.
  • Zadbanie o sen, jedzenie i spokojny poranek. To rzeczy, na które rodzic ma realny wpływ, w odróżnieniu od wiedzy dziecka na tydzień przed.

Po egzaminie

Nie porównuj odpowiedzi zaraz po wyjściu z sali. To najbardziej stresująca rozmowa całego maja i nie zmienia już niczego - a przy zadaniach otwartych często okazuje się, że kilka różnych rozwiązań jest poprawnych.

Wyniki egzaminu w 2027 roku zostaną ogłoszone 6 lipca. Do tego czasu nie ma czego sprawdzać.

Najczęstsze pytania

Czy z egzaminu ósmoklasisty można nie zdać?

Nie. Egzamin ósmoklasisty nie ma progu zaliczenia, więc nie da się go nie zdać. Przystąpienie do niego jest jednak warunkiem ukończenia szkoły podstawowej, a wynik przekłada się na punkty rekrutacyjne.

Ile snu potrzeba przed egzaminem?

Tyle, ile na co dzień - u ósmoklasisty zwykle osiem do dziewięciu godzin. Skrócenie snu w noc przed egzaminem obniża zdolność przypominania sobie informacji bardziej, niż podnosi ją dodatkowa godzina powtórek.

Co robić, gdy na egzaminie mam pustkę w głowie?

Przejdź do zadania, które umiesz, i zacznij cokolwiek zapisywać. Wydłuż wydech przy oddychaniu. Do trudnego zadania wróć później - blokada przy jednym zadaniu zwykle mija po rozwiązaniu innego.

Czy warto uczyć się w noc przed egzaminem?

Nie. Nauka nowego materiału tuż przed egzaminem rzadko zostaje w pamięci, a odebrany sen obniża wynik ze wszystkich zadań. Wieczór przed egzaminem lepiej spędzić bez nauki.

Co zrobić, jeśli dziecko bardzo się stresuje?

Skup się na rzeczach, na które masz wpływ: śnie, jedzeniu i spokojnym poranku. Unikaj pytań o stopień przygotowania i porównań z innymi uczniami. Jeżeli lęk jest silny i utrzymuje się od tygodni, warto porozmawiać z pedagogiem szkolnym.

Czytaj dalej